Co po pracy

Po powrocie z pracy bardzo chętnie poświęciłbym swój czas na rozwój jakiegoś hobby, przyjemną lekturę lub zwykły wypoczynek na łonie natury. Niestety, jako dyrektor oddziału Zielona Góra mój czas pracy jest nienormowany, a ja rzadko wracam do mieszkania przed godzina 19.00.

Późne powroty z pracy mają to do siebie, że po przekroczeniu progu domy człowiek czuje się, jakby z jego ciała uleciało całe powietrze i ledwo ledwo jest w stanie zdjąć okrycie wierzchnie i skierować się w miejsce, w którym będzie mógł usiąść i odpocząć. Ja po wejściu do mieszkania pierwsze co robię to rozbieram się z garnituru, odświeżam i wskakuję w wygodne dresy. Gdybym choć na chwilę przysiadł przed zmianą ubrania z oficjalnego na domowe, ponowne podniesienie się z pozycji siedzącej byłoby ponad moje siły. Już parę razy spędziłem cały wieczór w spodniach od garnituru i rozpiętej koszuli, bo nie chciało mi się wstać z kanapy i przebrać w coś wygodniejszego. Nie był to zbyt wygodny odpoczynek, dlatego teraz staram się unikać podobnych sytuacji.

Od poniedziałku do piątku pracuję do późnych godzin popołudniowych, jednak na szczęście weekendy mam prawie zawsze wolne. W weekend w końcu jestem w stanie poświęcić trochę czasu na to, co najbardziej lubię robić, czyli na jazdę na rowerze, siłownię i basen. Wieczorami wychodzę na miasto ze znajomymi lub idę do kina. Wszystko po to, by poczuć, że mam jeszcze trochę życia osobistego, a praca nie zajmuje mi całego wolnego czasu.


Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *