Monthly Archive: Sierpień 2014

Reakcja łańcuchowa

Absorbed pensive mature businessmanNaszemu dyrektorowi oddziału chyba ostatnio się coś poprawiło w życiu osobistym, bo z wiecznego gderacza i malkontenta nagle zamienił się w człowieka wesołego, uśmiechniętego i bardzo hojnego. Początkowo do zmiany nastawienia dyrektora wszyscy podchodziliśmy ostrożnie, bo myśleliśmy, że to jakiś sprawdzian. My, widząc zadowolenie dyrektora, odpuścimy sobie nieco w pracy, a ten od razu to zanotuje i wszystkich wyrzuci z pracy. Ze zwiększoną czujnością śledziliśmy więc sytuację i pracowaliśmy jak zwykle.

Dopiero gdy jedna z koleżanek z biura dowiedziała się, że dyrektor oddziału Piotrków Trybunalski ma nową dziewczynę i to dzięki niej stał się taki otwarty, z wszystkich zeszło ciśnienie i nareszcie mogliśmy się odprężyć. Z tą nową dziewczyną to musiało być chyba coś naprawdę poważnego, bo nigdy wcześniej nie widziałam dyrektora w tak dobrym humorze. W ciągu kilku dni nagle jakby odmłodniał z dziesięć lat i stał się całkiem przystojnym mężczyzną w średnim wieku. Zmienił styl ubierania na bardziej nowoczesny i widać było, że wreszcie wszedł na dietę.

Jego nowa dziewczyna jest podobno 10 lat od niego młodsza, więc ma się dla kogo starać, skoro jego wybranka jest jeszcze grubo przed czterdziestką. Z ciekawością będę dalej śledziła poczynania naszego dyrektora i razem z resztą pracowników kibicowała mu w nowym związku. W końcu szczęście w związku to zadowolenie szefa, a zadowolenie szefa przekłada się na zadowolenie pracowników.

Awansowałem

a59Gdy zaproponowano mi awans na stanowisko dyrektora oddziału w pierwszej chwili pomyślałem, że ktoś robi sobie ze mnie straszliwy żart i jestem w ukrytej kamerze. Niewiele myśląc zacząłem rozglądać się po gabinecie prezesa firmy w poszukiwaniu kamery nagrywającej moją reakcję. Gdy nic takiego nie dostrzegłem na powrót zwróciłem się do prezesa i spojrzałem mu z powagą w oczy. W jego oczach nie czaiła się żadna iskierka rozbawienia, a jedynie uwaga i skupienie. Wtedy zrozumiałem, że chyba naprawdę proponuje mi stanowisko dyrektora oddziału Jastrzębie Zdrój i nie pozostaje mi oczywiście nic innego, jak tylko się zgodzić.

Zaraz po wyjściu z biura pomyślałem sobie o swoich kolegach z pracy i ich reakcji na mój awans. Przecież ja nawet nie ubiegałem się o stanowisko dyrektora, bo nie widziałem w tym sensu. W walkę o awans zaangażowane były natomiast trzy inne osoby, które co chwila kopały pod sobą dołki i próbowały się wyprzedzać w staraniach zawodowych. Kiedy dowiedzą się, że ostatecznie to ja zostałem awansowany, na pewno będą bardzo źli. Pomyślą, że zrobiłem to specjalnie – nic nikomu nie powiedziałem i w tajemnicy przed wszystkimi ubiegałem się o posadę dyrektora. A ja przecież naprawdę nie zrobiłem nic ku temu, by awansować. Pracowałem jak zwykle i starałem się nie zwracać uwagi na bitwę o stanowisko toczącą się pod moim nosem.  Jak widać prezes firmy zauważył moje opanowanie i dobrą pracę, dlatego to ja zostałem nowym dyrektorem, dyrektor oddziału Jastrzębie-Zdrój.