Reakcja łańcuchowa

Naszemu dyrektorowi oddziału chyba ostatnio się coś poprawiło w życiu osobistym, bo z wiecznego gderacza i malkontenta nagle zamienił się w człowieka wesołego, uśmiechniętego i bardzo hojnego. Początkowo do zmiany nastawienia dyrektora wszyscy podchodziliśmy ostrożnie, bo myśleliśmy, że to jakiś sprawdzian. My, widząc zadowolenie dyrektora, odpuścimy sobie nieco w pracy, a ten od razu to zanotuje i wszystkich wyrzuci z pracy. Ze zwiększoną czujnością śledziliśmy więc sytuację i pracowaliśmy jak zwykle.

Dopiero gdy jedna z koleżanek z biura dowiedziała się, że dyrektor oddziału Piotrków Trybunalski ma nową dziewczynę i to dzięki niej stał się taki otwarty, z wszystkich zeszło ciśnienie i nareszcie mogliśmy się odprężyć. Z tą nową dziewczyną to musiało być chyba coś naprawdę poważnego, bo nigdy wcześniej nie widziałam dyrektora w tak dobrym humorze. W ciągu kilku dni nagle jakby odmłodniał z dziesięć lat i stał się całkiem przystojnym mężczyzną w średnim wieku. Zmienił styl ubierania na bardziej nowoczesny i widać było, że wreszcie wszedł na dietę.

Jego nowa dziewczyna jest podobno 10 lat od niego młodsza, więc ma się dla kogo starać, skoro jego wybranka jest jeszcze grubo przed czterdziestką. Z ciekawością będę dalej śledziła poczynania naszego dyrektora i razem z resztą pracowników kibicowała mu w nowym związku. W końcu szczęście w związku to zadowolenie szefa, a zadowolenie szefa przekłada się na zadowolenie pracowników.


Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *