Kariera

Zmiany dla samozatrudnionych

samozatrudnienieOd nowego roku samozatrudnieni mają odetchnąć z ulgą. Planowane ulgi podatkowe znacznie ułatwią zakładanie swojej działalności, zmniejszając również podatki, które do tej pory spędzały sen z powiek młodych ludzi, którzy chcieli założyć własne firmy, jednak stała na przeszkodzie bariera opłat.

Korzystne warunki dla dyrektorów oddziałów

Dyrektorzy oddziałów są często zatrudniania na kontraktach menadżerskich. Do tej pory płacili oni ZUS na warunkach preferencyjnych w nieco niższej kwocie (kilkaset złotych) przez dwa lata. Pytanie tylko, co robić po zakończeniu kontraktu? Zdarzały się przypadki, kiedy kontrakt był rozwiązywany. Dana osoba zostawała „na lodzie” z firmą, którą musiała zamykać, bo nie zawsze mieli możliwość rozwijać ją dalej.

Obecnie będzie możliwe utrzymanie firmy znacznie dłużej, na lepszych warunkach. Ilość programów doradczych i tych związanych z dofinansowaniami stale rośnie, a zakładanie własnej działalności staje się proste jak nigdy wcześniej. Być może zachęci to dyrektorów oddziałów (zwłaszcza tych najmłodszych), do postawienia wszystkiego na jedną kartę i założenia własnych działalności, które potem uda im się z dużym sukcesem rozwinąć. Czekamy na dalsze zmiany w tym zakresie.

Awans na stanowisko dyrektora oddziału

awansWielu pracowników najniższego i średniego szczebla, dość długo stara się o  awans na nieco wyższe stanowisko. Czasem nie zdają one sobie sprawy z ogromu obowiązków, jaki na nie czeka na nowym stanowisku oraz jak bardzo mylą się oni co do rzeczywistego obrazu pracy. W strukturach bankowych awans możliwy jest dość szybko, ale pod pewnymi warunkami. Pracownik powinien posiadać wyższe wykształcenie (ukończone) poza tym mieć kilkuletni staż pracy na danym stanowisku lub nieprzeciętne wyniki w porównaniu z resztą zespołu.

Kierownik oddziału z zewnątrz

Czasem nowy kierownik przychodzi zupełnie z zewnątrz. Powoduje to niemała frustrację pozostałych pracowników, którzy znają specyfikę pracy w danym miejscu i z pewnością chętnie podjęliby pracę na wyższym stanowisku. Zawsze warto  rozejrzeć się wśród pracowników danej placówki – zwykle jest tam osoba z potencjałem kierowniczym.

Co jeśli jednak wśród pracowników nie ma takiej osoby? Wówczas bank lub inna placówka potrzebująca dyrektora oddziału, zwraca się z pomocą do agencji zatrudnienia. Odpowiedzialne za cały proces osoby odnajdują w określonym czasie kogoś, kto maksymalnie dopasowany jest do zgłoszonego stanowiska.

Perspektywy rozwoju dyrektora oddziału

kariera zawodowaWbrew pozorom, każde kierownicze stanowisko także może mieć perspektywy rozwoju. Tak jest również w przypadku dyrektora oddziału. Pracując kilka lat z sukcesami, firma może opracować indywidualny program rozwoju danego kierownika oddziału.

Kierownik regionalny – i co dalej?

Pierwszym szczeblem rozwoju kariery dyrektora oddziału jest wejście na stanowisko kierownika regionalnego. To trudna praca, jednak nie jest niemożliwa do wykonania zwłaszcza wtedy, kiedy mamy już pewne doświadczenie w kierowaniu zespołem oraz znamy specyfikę zawodu. Kierownik regionu bardziej skupia się na audycie poszczególnych placówek. Czasem  kierownicy oddziału lub kierownicy regionu, decydują się na stanowisko Relationship Managera w korporacji bankowej. Kolejną często wybieraną opcją jest kierowanie swojej kariery na tory ryzyka kredytowego lub inwestycyjnego.

Niezależnie od tego, jaką drogę rozwoju wybierze dany kierownik oddziału, powinien wybierać drogę związaną z postępem osobowościowym i finansowym. Tylko wtedy awans będzie kompletny i satysfakcjonujący, odczuwany zdecydowanie jako pozytywna zmiana w życiu.

Dyrektor oddziału z zewnątrz, a dyrektor z awansu

dyrektor oddziałuCzęść pracowników na stanowisku dyrektora oddziału znalazła się tam z powodu awansu, część np. została przeniesiona z innego oddziału w tym samym mieście lub innym. Zastanówmy się, kto poradzi sobie lepiej – ktoś, kto pracował w danej firmie już wcześniej, czy zupełnie nowa osoba?

Brak ograniczeń kluczem do sukcesu

Osoba z zewnątrz, cechuje się chłonnym umysłem. Potrafi często z dużą dozą dystansu dostrzec problemy, które nękają daną firmę i spróbować je rozwiązać. Z kolei osoba, która pracuje w danym oddziale już od jakiegoś czasu, może cechować się jednotorowością myślenia, które nie pozwala szerzej spojrzeć na dany problem i rozwiązać go w kreatywny sposób.

Z drugiej strony pracownik awansujący, zaznajamia się jedynie z nowymi obowiązkami. Zna ogół funkcjonowania danej placówki, wie czego się spodziewać, co pozwala mu na bardziej precyzyjne działanie w danym obszarze. Jak się okazuje, oba sposoby wkroczenia na to stanowisko mają swoje niewątpliwe plusy jak i minusy. Jednego trzeba być pewnym – dla każdego obejmującego tak poważne stanowisko, wiąże się to z ogromnym stresem, który w początkowej fazie może powodować niewielką nieporadność pracownika.

Aplikacja na stanowisko dyrektora oddziału

aplikacja na stanowisko dyrektora oddziałuCzęsto znajdując się w danej pracy na szczeblu eksperckim przez kilka lat, zastanawiamy się nad możliwością awansu. Nie chcąc tracić czasu, celujemy w najlepiej płatne stanowiska kierownicze. Oczekujemy wieloetapowej rekrutacji, z wieloma niespodziankami na każdym z nich. I słusznie.

Case study i inne działania dla przyszłych dyrektorów oddziału

Na pewnym etapie rekrutacji, można spotkać się z koniecznością praktycznego wykorzystania zdobytej w trakcie wcześniejszej edukacji, wiedzy. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że niektórzy w tym momencie z rezygnacją oznajmiają, że nie nadają się do tej pracy. Fakt, czasem pytania i zadania rekrutacyjne przyprawiają o ból głowy, jednak każde z nich ma na celu sprawdzenie umiejętności i predyspozycji, które mogłyby stać się przydatne na tym stanowisku.

Jeśli już uda nam się pokonać konkurencję na każdym etapie rekrutacji, czeka nas niezwykle satysfakcjonująca, pełna wyzwań praca, w której nigdy nie będziemy się nudzić. Odpowiedzialność związana z tym stanowiskiem jest ogromna, podejmowane ryzyko również czasem może przerażać. Jednakże warto aplikować na to stanowisko choćby po to, aby spróbować swoich sił w kadrze zarządzającej.

Wymagania na stanowisku dyrektora oddziału

wymagania na stanowisku dyrektora oddziałuIstnieje pewien zestaw cech, które posiadają dobrzy kierownicy. To nie tylko analityczne myślenie i konsekwencja w działaniu, ale również szereg umiejętności i predyspozycji, które trudno w jakikolwiek sposób zmierzyć i sprawdzić. Lista wymagań jest długa, ale ogrom satysfakcji wynikającej z zarządzania, doskonale rekompensuje wszystkie minusy tej pracy.

Studia dla kierownika oddziału

Na szczeblu kierowniczym, mile widziani są pracownicy, którzy znają problemy osób zarządzających przedsiębiorstwami. Potrafią myśleć analitycznie, w czym z pewnością pomagają kierunki studiów, które ukończyli. Najmilej widziani są pracownicy z dyplomem uniwersytetu, posiadający następujące wykształcenie: ekonomia, prawo, zarządzanie, marketing. Wbrew pozorom, na tego typu stanowiskach również często zatrudniani są ludzie z typowo humanistycznym wykształceniem, np. psychologowie. Dzięki takim umysłom również dokonuje się olbrzymi progres w życiu gospodarczym. Ponadto potrzebny jest umysł analityczny, ale również empatyczny. Pomaga w zjednywaniu sobie podwładnych oraz partnerów biznesowych. Kluczowa będzie tu również odporność na stres.

Oprócz rozmów z rekruterami i pracownikami danej firmy, na każdym etapie rekrutacji może spotkać nas zadanie rekrutacyjne. Będziemy musieli objaśnić i rozwiązać case study. Być może również w trakcie rozmowy zostanie sprawdzona nasza faktyczna znajomość języków obcych. Nie wolno wówczas załamywać rąk, lecz próbować, początkujące przedsiębiorstwa nie od razu obarczają ryzykiem nieobeznania w działaniu firmy i nie rzucają na głęboką wodę. Warto zapoznać się z dokumentami i poznać ludzi, którzy pomogą nam być może w podejmowaniu pierwszych decyzji w roli dyrektora oddziału.

Dużo stresu

p59Zarządzanie oddziałem bankowym wiąże się z dużym stresem i odpowiedzialnością. Czasem marzy mi się, by obudzić się rano i nie być tym, kim jestem. By z moich barków spadł obowiązek czuwania nad pracą kilkunastu osób i martwienia się o to, czy osiągniemy odpowiedni poziom sprzedaży i zadowolimy moich pracodawców. Chciałbym móc wziąć wolne od odpowiedzialności – móc pobyć zwykłym pracownikiem, który martwi się tylko i wyłącznie o swoją pracę, a nie pracę kilkunastu różnych osób. Życie takich zwykłych pracowników jest o wiele mniej skomplikowane niż moje, kierownik oddziału Chełm.

Czasem to, co dzieje się u nas w firmie tak bardzo wpływa na moje samopoczucie, że muszę się czymś wzmocnić. Często sięgam po krople lub tabletki na uspokojenie, czasem wystarcza też melisa. Przez stres związany z pracą niedawno odezwały się moje wrzody, które przez jakiś czas miałem wyleczone. Teraz nie mam – wystarczy, że zjem coś ostrego lub gorącego, a żołądek odmawia mi posłuszeństwa, buntuje się i boli jak diabli. W poniedziałek mam wizytę u gastrologa. Pewnie dostanę jakieś leki i przykaz stosowania dobrej diety. Na jakiś czas będę musiał zapomnieć o smażonym jedzeniu.

Sami widzicie, że stanowisko kierownicze to nie tylko ochy i achy. To także duży stres, problemy ze zdrowiem i konieczność wyciszania się środkami farmakologicznymi.

Jasne plany na przyszłość

Moim wielkim marzeniem związanym z życiem zawodowym jest dostanie się na stanowisko dyrektora oddziału bankowego, dyrektor oddziału Zawiercie. Gdy podejmowałem pracę w zatrudniającym mnie banku, w głowie miałem tylko jedną myśl – pracować tak wydajnie, by awansować możliwie jak najszybciej i piąć się w strukturze firmy. Nigdy nie satysfakcjonowały mnie niskie stanowiska, bo wiem, że stworzony jestem do tego, by zarządzać, a nie być zarządzanym.

q59Moje plany odnośnie przyszłych awansów przez niektórych pracowników postrzegane jest jako lizusostwo i wkupywanie się w łaski przełożonych. Nic bardziej mylnego – nie podlizuję się, a po prostu dbam o swoje interesy, angażuję się w sprawy firmy i czuwam nad tym, by zarząd widział moje poświęcenie.

W pracy nie muszę mieć przyjaciół, bo praca nie jest od przyjaźnienia się. Gdy w końcu zostanę dyrektorem oddziału i tak nie będę się z nikim przyjaźnił, bo to byłoby nieprofesjonalne, dlatego nie ma sensu bratać się z innymi pracownikami. Na przyjaźnie w pracy i tak nie mam już większych szans, bo niestety nie jestem zbyt lubiany. Koledzy wykluczają mnie ze swoich spotkań, ignorują w planach i pomijają w rozmowach. Pewnie do tego obmawiają mnie za moimi plecami. Nigdy ich nie nakryłem, ale jestem pewny, że wyrażają się o mnie niezbyt pochlebnie.

Awansowałem

a59Gdy zaproponowano mi awans na stanowisko dyrektora oddziału w pierwszej chwili pomyślałem, że ktoś robi sobie ze mnie straszliwy żart i jestem w ukrytej kamerze. Niewiele myśląc zacząłem rozglądać się po gabinecie prezesa firmy w poszukiwaniu kamery nagrywającej moją reakcję. Gdy nic takiego nie dostrzegłem na powrót zwróciłem się do prezesa i spojrzałem mu z powagą w oczy. W jego oczach nie czaiła się żadna iskierka rozbawienia, a jedynie uwaga i skupienie. Wtedy zrozumiałem, że chyba naprawdę proponuje mi stanowisko dyrektora oddziału Jastrzębie Zdrój i nie pozostaje mi oczywiście nic innego, jak tylko się zgodzić.

Zaraz po wyjściu z biura pomyślałem sobie o swoich kolegach z pracy i ich reakcji na mój awans. Przecież ja nawet nie ubiegałem się o stanowisko dyrektora, bo nie widziałem w tym sensu. W walkę o awans zaangażowane były natomiast trzy inne osoby, które co chwila kopały pod sobą dołki i próbowały się wyprzedzać w staraniach zawodowych. Kiedy dowiedzą się, że ostatecznie to ja zostałem awansowany, na pewno będą bardzo źli. Pomyślą, że zrobiłem to specjalnie – nic nikomu nie powiedziałem i w tajemnicy przed wszystkimi ubiegałem się o posadę dyrektora. A ja przecież naprawdę nie zrobiłem nic ku temu, by awansować. Pracowałem jak zwykle i starałem się nie zwracać uwagi na bitwę o stanowisko toczącą się pod moim nosem.  Jak widać prezes firmy zauważył moje opanowanie i dobrą pracę, dlatego to ja zostałem nowym dyrektorem, dyrektor oddziału Jastrzębie-Zdrój.

Dwaj synowie

Jestem przeogromnie dumna z moich dwóch synów, którzy nie zaprzepaścili swojej szansy na godne i wygodne życie, postawili na naukę i ciężką pracę, która im się opłaciła. Mówi się, że jeśli ma się bliźniaki, zawsze jeden jest bardziej zdolny od tego drugiego. Moi synowie są zapewne wyjątkiem od reguły, ponieważ zarówno Arek, jak i Marek są zdolnymi i ambitnymi chłopakami, którzy dążyli do postawionych przez siebie celów tak długo, aż ich nie osiągnęli.

39Jedyna różnica w mądrości moich synów polega na tym, że Arek jest typowym humanistą rozmiłowanym w historii, w kulturze i polityce, przez co wybrał się na studia prawnicze, które ukończył z wyróżnieniem. Obecnie Arek jest wziętym adwokatem w Kaliszu, ma własną kancelarię adwokacją i spełnia się w tym, co robi. Marek, z kolei, to umysł ścisły, który z historią nigdy sobie nie radził, natomiast równania matematyczne czy wzory chemiczne nie stanowiły dla niego większego problemu. Marek ukończył ekonomię i po wielu latach pracy w banku dostał się na stanowisko dyrektora oddziału, dyrektor oddziału Kalisz.

Obydwaj moi synowie w swoim życiu zawodowym osiągnęli pełnię szczęścia i zadowolenia z samym siebie. Niestety, jak to często w życiu bywa, sukces zawodowy nie idzie w parze z sukcesem prywatnym. Arek rok temu przeszedł przez trudny rozwód ze swoją żoną, po którym przez długi czas nie mógł się pozbierać. Marek nigdy nie był żonaty, bo posada dyrektora skutecznie umożliwia mu nawiązanie trwałych relacji z kobietami. Marek nie ma czasu na rodzinę, bo póki co zajęty jest rozwojem swojej kariery. Cały czas powtarzam mu, że powinien zająć się sprawami osobistymi, ale nie chce mnie słuchać.